Już po świętach. Nareszcie trochę czasu na posiedzonko przy komputerze. Muszę cofnąć się w czasie o kilka tygodni, no, może o dwa .Czas przedświąteczny, oprócz tego co zawsze , a więc sprzątania, ubierania choinki i i pichcenia przysmaków spędzałam na tworzeniu bombek.Wstawałam o 4.30 żeby zdążyć i popracować w spokoju i ciszy, z delikatną , świąteczną muzyką w tle. Jakie bombki powstały pokażą zdjęcia. Naoglądałam się różnych cudeniek w necie i stąd też czerpałam pomysły , ale też wprowadzałam swoje własne. Najpierw wyobrażałam sobie co chcę mieć i wprowadzałam w życie te wizje.
Teraz mam kilka zamówień na bombki 3D, w tym jedno na " cztery pory roku"( wielkie wyzwanie)- jak skończę dodam zdjęcia , na początek zima . Co dalej -czas pokaże...
Przy okazji bombek można zobaczyć też półokrągłą półeczkę, starą jak świat , robiona jeszcze przez mojego dziadka, kiedy mnie na świecie nie było.W ostatnim czasie wzięłam się za nią i oto co mi wyszło:
I jeszcze, żeby już mieć z głowy inne dzieła, a wiec pudełko na np. biżuterię i herbatę i obrazki na ścianę.