Skoro już siedzę przy tym komputerze to wykorzystam okazje i wrzucam jeszcze zdjęcia chustecznika. Zamówienie było, ze ma byc ,,afrykański" i postarzony, a wiec zrobiłam, co w mojej mocy.Najlepszym potwierdzeniem, że osiągnęłam zamierzony cel, była reakcja mojej kochanej cioci. Kiedy zobaczyła go na stole, wzięła do rąk i mówi ,, skąd masz taki stary? będziesz go odnawiała?..."No, czyż trzeba czegoś więcej ? Po prostu nic dodać , nic ująć... Kiedy rozwarstwiłam serwetkę, i zobaczyłam jak dobrze jest odbity wzór na drugiej warstwie, od razu wiedziała jak go wykorzystam . No i poszło. Na górnej . wierzchniej stronie chustecznika jest serwetka właściwa, a na bokach - odbicie wzoru. Jak dla mnie, efekt starości jest super.
Ale ciekawie się tu zrobiło.
OdpowiedzUsuńAfryka dzika - czad!:)))